Artykuł sponsorowany

Harmonogram, który rzadko pasuje do rzeczywistości

Reklamy firm budowlanych chętnie podają liczbę „dom w 4 miesiące”, ale to zwykle czas samej budowy stanu surowego, nie cały proces od podpisania umowy do wprowadzenia się. Warto rozbić harmonogram na etapy, żeby wiedzieć, gdzie realnie można coś przyspieszyć, a gdzie czas po prostu trzeba odczekać.

Etap formalności — najczęściej niedoszacowany

Zanim ruszy pierwsza łopata, trzeba mieć działkę z dostępem do drogi, warunki zabudowy albo zgodność z planem miejscowym, projekt budowlany i zgłoszenie albo pozwolenie. Ten etap potrafi trwać od kilku tygodni (przy prostej działce budowlanej z aktualnym planem) do kilku miesięcy, jeśli trzeba czekać na warunki zabudowy — a to jest czas, na który wykonawca nie ma żadnego wpływu.

Stan surowy zamknięty

Fundamenty, ściany, strop, dach, okna i drzwi — przy sprawnej ekipie i dobrej pogodzie to zwykle 3–5 miesięcy dla typowego domu jednorodzinnego. Sezon ma znaczenie: budowa rozpoczęta wiosną idzie szybciej niż ta, która trafia na przestój zimowy przy pracach wymagających dodatnich temperatur (tynki, wylewki).

Instalacje i wykończenie

Elektryka, hydraulika, wentylacja, tynki, wylewki, a potem biały montaż i wykończenie — ten etap zajmuje zwykle 2–4 miesiące, ale to właśnie tu najczęściej dochodzi do pośligzów, bo prace różnych ekip (elektryk, hydraulik, glazurnik) muszą następować po sobie w konkretnej kolejności, a opóźnienie jednej wywraca harmonogram kolejnych.

Co realnie przyspiesza budowę

Trzy czynniki mają największy wpływ na dotrzymanie terminu: gotowy, sprawdzony projekt zamiast indywidualnych zmian w trakcie budowy, jeden generalny wykonawca koordynujący wszystkie ekipy zamiast osobnego zatrudniania podwykonawców przez inwestora, oraz rozpoczęcie budowy wiosną, żeby stan surowy zamknąć przed jesiennymi opadami.

Realistyczny harmonogram budowy domów Bielsko-Biała dla typowego domu jednorodzinnego, licząc od podpisania umowy do kluczy w ręku przy stanie pod klucz, to zwykle 10–14 miesięcy — krócej przy stanie deweloperskim, dłużej przy nietypowej bryle albo trudnych warunkach gruntowych wymagających dodatkowych badań geotechnicznych.

Fot. Pixabay